Robert Winnicki krytykuje decyzję polskiej strony, wedle której nasz kraj kupi od Stanów Zjednoczonych myśliwce F-35.
Poseł sądzi, że Polacy nie będą w stanie sami obsługiwać tego sprzętu, dlatego też nasza armia w jakimś stopniu nie będzie suwerenna. Nie zostawia suchej nitki na rządzie Prawa i Sprawiedliwości. W jego mniemaniu Polsce potrzeba broni przeciwlotniczej i przeciwpancernej aniżeli samolotów bojowych. „Zniszczą nam te samoloty zanim wystartują. To casus wojny obronnej z 1939 roku”. Ponadto Winnicki uważa, że powinniśmy nawiązać nić porozumienia z Federacją Rosyjską, ścierając się z nią jedynie w kwestiach, gdzie leży polski interes.






Znając historię Polski i Rosji trudno wierzyć słowom Winnickiego. Oni nigdy nie byli naszymi przyjaciółmi ani partnerami do biznesu. Panie Winnicki proszę poczytać niezależne książki historyczne od XVIII w. o stosunkami między naszymi krajami.Jest pan słabym strategiem i wygaduje bzdury!