Nie da się ukryć, że opozycja skupiona wokół Platformy Obywatelskiej dwoi się i troi, żeby przekonać do siebie Polaków. Efekty ich działań, jakie są, każdy widzi. Opozycja w Polsce ma to do siebie, że jest jak pantofelek – łatwo ulega podziałowi.
Mimo szczerych chęci i dobry intencji Władysław Kosiniak-Kamysz musiał wycofać się z wielkiej koalicji antypisowskiej, a wszystko za sprawą „waginosceptycznych” sojuszników Grzegorza Schetyny.
Mimo licznych problemów, które rozbijają opozycję od środka, partia rządząca też nie ma kolorowo. Każdy wie, że PiS jest jak statek, a kapitan jest tylko jeden. Co się więc stanie gdy go zabraknie? Jak pokazuje doświadczenie, gdy zabraknie naczelnika, w PiS dochodzi do wojny. Macierowiczanie, Szydłowianie, Ziobrzyści, Gowinowcy słowem każdy na każdego. Co tu zatem zrobić? Rafał Otoka-Frąckiewicz i Stanisław Michalkiewicz





