Rafał Ziemkiewicz w jednym ze swoich komentarzy w mocnych słowach określił zachowanie premiera Mateusza Morawieckiego jako frajerskie ponieważ premier Polski dał się “zrobić w konia” szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen.
W lipcu 2020 roku szef polskiego rządu zgodził się na powiązanie unijnych pieniędzy z praworządnością, wierząc na słowo von der Leyen, że powiązanie będzie jedynie dotyczyło kwestii wypłat unijnych środków. Dziś okazuje się, że pod hasłem praworządności kryje się funkcjonowanie polskiego systemu sądownictwa lub akceptacji różnych ideologii, których narzucania nie zamierzamy tolerować. Czyżby premier Mateusz Morawiecki nie wiedział na co się godzi i podpisał coś bez wcześniejszego przeczytania?





