Gdzie kończy się agresja lewicy?

Protest ten pokazał ogrom hipokryzji tego środowiska.

Jaok i Ziemowit Kossakowski.

Mikołaj Janusz „Jaok”: protest lewicowych aktywistów pokazał ogrom hipokryzji, gdy osoby wzywające by nie używać przemocy, same stosowały agresję. Dodaje jednak, że nie dotyczyło to wszystkich osób.

„Spotkałem się owszem z agresją, ale nie chce by wszyscy myśleli, że są to ludzie strasznie agresywni, bo zazwyczaj są to ludzie bardziej skrzywdzeni, niż agresywni”.

Kolorowi chuligani czy ofiary represji?

Inne

Ostatnio poruszane tematy